Kiedy zobaczyłem te zmysłowe kształty, z miejsca się zakochałem. Elegancka zwiewność i nieporównywalny z niczym innym sposób poruszania się sprawiły, że straciłem głowę. To była miłość od pierwszego wejrzenia. Ta mała piękność jest i zawsze będzie moim ukochanym samochodem. Jedynym problemem jest to, że gdy całą rodziną jedziemy na zakupy, wracamy nieco ściśnięci. Kiedyś, wracając z warzywniaka, musiałem prosić sąsiada, by pomógł mojej żonie wysiąść, ponieważ utknęłam między puszkami pomidorów a proszkiem do prania. Ja nie miałem żadnych problemów, jednak nie zauważyłem, że usiadłem na osełce masła i po prostu wyślizgnąłem się z auta bez problemu.